Książki nauczyły mnie wytrwałości

Polski Forrest Gump. Spotkanie z Tomaszem Sobanią, biegaczem i marzycielem.

W Czytelni MiPBP w Kole (09.09.2025) mieszkańcy Koła i okolic mieli okazję spotkać się z Tomaszem Sobanią– sportowcem i pisarzem, którego nazywają „polskim Forestem Gumpem”. Trudno się dziwić: jego historia to opowieść o nieustannej pogoni za marzeniami, odwadze i biegach, które łączą sport z misją pomagania innym.

Dziecięce marzenia i pierwsze kroki w pisarstwie.

Tomasz pochodzi z Toszek – niewielkiej miejscowości nieopodal Gliwic. Od najmłodszych lat chciał „zrobić coś ważnego”. Marzył, że zostanie piłkarzem FC Barcelony, lecz życie poprowadziło go inną drogą. Zamiast kariery na boisku wybrał bieganie i literaturę.

Już w wieku 12 lat pisał swoje pierwsze teksty, a kilka lat później wydał debiutancką książkę „Speculo”. By sfinansować jej publikację, musiał zebrać środki samodzielnie. – Książki nauczyły mnie wytrwałości – mówi Sobania.

Bieganie, które stało się wolnością.

Jego przygoda z bieganiem zaczęła się w szkolnych latach – dosłownie, w pośpiechu. Zawsze spóźniony, musiał biec na pociąg. Z czasem to codzienne doświadczenie przerodziło się w pasję i sposób na życie.

Na swoje 18. urodziny postanowił, że przebiegnie trasę na Górę św. Anny. Kilka miesięcy później, podczas pielgrzymki, zamiast iść z grupą, pobiegł całą trasę jednego dnia. To był początek biegów, które z czasem zamieniły się w wielkie wyprawy.

Biegi z misją.

Pierwsze wielkie wyzwanie to bieg z Avilés do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Kolejne – z Zakopanego do Gdyni, później z Częstochowy do Rzymu. Pandemia opóźniła ten ostatni projekt o dwa lata, ale ostatecznie Tomasz dotarł do Wiecznego Miasta, gdzie spotkał się z papieżem Franciszkiem. – Wtedy poczułem, że dotknąłem czegoś naprawdę wielkiego – wspomina.

Następnie pobiegł z Gliwic do Barcelony, kończąc trasę na legendarnym Camp Nou i spotykając się z Robertem Lewandowskim. Kolejnym wyzwaniem były maratony ze Stadiony Śląskiego do Aten i z powrotem. W każdym z tych przedsięwzięć towarzyszyły mu zbiórki charytatywne – biegał, by wspierać potrzebujących.

Maraton za maratonem.

Sobania wyznaje zasadę „jeden dzień – jeden maraton”. W 2024 roku podjął się najtrudniejszego wyzwania – przebiegł przez Stany Zjednoczone. W Waszyngtonie, w murach Kongresu, otrzymał amerykańską flagę. Następnie pokonał 1500 kilometrów legendarnej Route 66.

Na trasie nie brakowało kryzysów. Były momenty załamania, kiedy brakowało mu sił i wiary. Ale właśnie wtedy zrozumiał, jak ważne jest to, co robi.

Siła inspiracji.

Spotkania z Tomaszem Sobanią pokazują, że jego biegi to nie tylko sportowe wyczyny. To także źródło inspiracji dla innych – zarówno dla młodych ludzi szukających swojej drogi, jak i dla dorosłych, którzy chcą uwierzyć, że nigdy nie jest za późno na marzenia. Nie biega tylko dla siebie. Chce, żeby inni zobaczyli, że marzenia są w zasięgu ręki, jeśli tylko mamy odwagę po nie sięgnąć.

Dzięki swojej pasji do biegania i literatury Sobania udowadnia, że determinacja i konsekwencja mogą zmieniać życie – nie tylko jego, ale także tych, którzy obserwują jego drogę.

Wsparcie i przyszłość.

W swoich maratonach zawsze może liczyć na rodziców, którzy towarzyszą mu i kibicują podczas wypraw.

Choć za nim tysiące kilometrów i spotkania z wyjątkowymi ludźmi, nie zamierza się zatrzymywać. Już planuje kolejne biegi w Stanach Zjednoczonych. Bieganie daje mu wolność, a marzenia zawsze wyznaczają trasę.

Raz jeszcze dziękujemy za niesamowicie inspirujące spotkanie.

Jednocześnie, chcielibyśmy zaprosić Państwa na kolejne spotkanie z  cyklu „Spotkania z Podróżnikami” – „Rajd konny z Norwegii do Polski. Anna Szamreta”, które odbędzie się 6 października 2025 r. (poniedziałek), o godz. 17:00 w Czytelni MiPBP w Kole (ul. Kolejowa 19).